Czeeeść c:
Dzisiaj w szkole było naprawdę ok, bo matematyczka zachorowała i mieliśmy dodatkową godzinę z wychowawcą, czyli dwa WF-y, a ja nie ćwiczyłam. Ha. Mam nadzieję że jutro też jej nie będzie, bo od kiedy przyszła z urlopu to strasznie drażliwa jest, w cholerę dużo zadaje i jest bardzo... sztywna.
Pierwszą lekcją była religia z moim ukochanym i ulubionym Księdzem, który zwraca się do mnie per. "Wyrocznia". Ogółem ma do mnie jakieś dziwne podejście, ostatnio jak sprawdzał zeszyty to stwierdził, że "Mistrzynią ciętej riposty to może i jestem, ale gorzej z pismem". WTF? Ja tylko raz powiedziałam, że też bym chciała, żeby płacono mi za gadanie, jak jemu... No, i parę razy wcięłam mu się w lekcje podważając jego zdanie, ale to chyba dobrze że słucham i się uczę, prawda? ^^
Druga lekcja, polski. Jeszcze nigdy nie było tak, żebym na tej lekcji czegoś nie umiała, także ok. Głównie kłóciłam się z Wojtkiem. Nasz dialog z nauczycielem:
- Ile miałaś punktów na sprawdzianie?
- 27, a co?
- A nic, chciałem mieć pewność, że jestem od ciebie mądrzejszy.
- Weź spadaj -,-
- Julia, zamilcz. - nauczycielka przeszła w tzw. pokerfejs, czyli stan, kiedy żadne żarty albo głupie pytania nie są w stanie rozładować atmosfery.
- A ty ile miałeś, geniuszu?
- Więcej od ciebie.
- No po ludzku się pytam, to po ludzku mi odpowiedz =.="
- Miałem. Więcej. Od. Ciebie.
- Wiesz co? Wkurzasz mnie
Powiedziałam to na tyle głośno, że nauczycielka usłyszała i stwierdziła, że to do niej, więc przez tego idiotę dostałam -5 punktów z zachowania. No po prostu super.
Następnie była matematyka której nie było, więc mieliśmy WF, a później drugi, ten zgodnie z planem. Mieliśmy z 5B, więc się cieszyłam, dopóki nie zobaczyłam, ile osób z ich klasy nie ćwiczy. Jakieś 3/4, więc siedziałam na ławce z nimi wszystkimi. Gadałam z moją rok młodszą imienniczką, Julią, i zostałyśmy jakieś cztery razy uciszone przez WF-istę. Nie chce mi się streszczać naszej rozmowy, ale w wielkim skrócie ona nagadała coś wszystkim o mnie i o Oliverze (chłopak z ich klasy), a ja próbowałam od wszystkich wyciągnąć, o co chodzi. Koniec końców i tak się nie dowiedziałam, i do teraz nie wiem.
Później był angielski, i znów kłóciłam się z Panem Wojciechem. Tym razem o to, kto wywiera większe wpływy na nauczycielach, bo przypisał sobie moją zasługę zmuszenia nauczyciela do przeniesienia kartkówki na za tydzień. Może to błahostka, ale on mnie denerwuje i już. Nie obchodzi mnie, że zachowuje się jak dziecko. Po prostu mam swoje zdanie, a on nie będzie ze mnie robił idiotki.
Po przyrodzie szliśmy do domu. Tej lekcji nie chce mi się opisywać bo nie ma poco, mamy nową nauczycielkę, która chodzi w kieckach ledwo zakrywających tyłek i 30-centymetrowych obcasach. Według dziewczyn z mojej klasy wygląda super, ale dla mnie, zwolenniczki dżinsowych rurek i kolorowych trampek, to jest jakaś masakra.
Jechałam autobusem z Pauliną, Emilią, Justyną i Zublem, tj. Szymonem z równoległej klasy, który wyrósł nie wiadomo skąd.
Gdy wróciłam do domu miałam mokre włosy, przemoczone buty i w ogóle, cała ociekałam wodą, chociaż przystanek mam jakieś dwadzieścia metrów od domu. Rano było ciepło, a po południu lało jak z cebra .___.
Później nie działo się nic ciekawego. Zjadłam obiad, pouczyłam się na piątek, i... O, właśnie. Ostatnio doszłam do wniosku, że nie mam żadnych eleganckich ciuchów, sukienek, marynarek. Tj. coś tam mam, ale mi się nie podobają, a w gimnazjum chcę dobrze wypaść, łuhuhu.
Jak dostanę kieszonkowe za wrzesień, to zamiaruję kupić tę sukienkę. Co z tego, że z Japan Style? Wbrew pozorom ciuchy z JP są zwykle dobrej jakości, i... Okropnie mi się podobają <3
Tak sobie ostatnio uświadomiłam, że moja szafa to same rurki i tuniki. Trzeba by się wybrać na zakupy... Ktoś chętny? :D
Scarlette.
Ja jestem chętna xD Sama ostatnio doszłam do wniosku, że w mojej szafie jest jedno i to samo.
OdpowiedzUsuńSukienka śliczna *.* Nie mam niczego z Japan Style, oprócz naszyjnika, który mam od pół roku i dalej jest taki jaki jest. Nie zerwał się ani razu, nie zrobił się czarny po miesiącu jak inne naszyjniki za 10 zł, które mam :P
Zapraszam do mnie ;p Loneliness-in-lie.blogspot.com